Kredyt na zakup używanego samochodu.
Zastanawiałem się ostatnio nad możliwością zakupu nowego - używanego samochodu. Wiadomo - każdy facet raz na jakiś czas z przyjemnością pozbywa się wszystkich swoich oszczędności - w imię czegoś do czego będzie już tylko dokładał i co nigdy nie okaże się dobrą inwestycją (nie podrożeje) - to jest oczywiście samochodu.
Możliwości finansowania zakupu używanego samochodu jest co najmniej kilka. W zależności od wartości samochodu i naszych dochodów możemy pokusić się o takie rozwiązania:
- płatność kartą kredytową: raczej kiepski pomysł - pamiętaj, że jak po 52 dniach nie spłacisz całości "pożyczonych" pieniędzy - wpadniesz automatycznie w najdroższe chyba oprocentowanie kredytu dostępne na rynku. Pamiętam, widziałem kiedyś małym druczkiem informację, że rzeczywista roczna stopa procentowa kredytu w karcie wynosi 33% !!! Tak więc ostrożnie - no chyba, że kupujesz coś naprawdę taniego (ciekawe czy jeżdżącego)
- pożyczka gotówkowa: takie środki uzyskasz nie tylko w banku, ale także w instytucjach pożyczkowych. Na pewno będzie taniej niż kartą kredytową, ale... zazwyczaj jest tak, że im mniej dokumentów należy przedstawić przy ubieganiu się o kredyt, tym koszt takiego kredytu jest wyższy. Najdrożej więc wyjdzie przysłowiowa (chyba już niedostępna na rynku) pożyczka na dowód; najtaniej zapłacisz za kredyt w banku, do którego będziesz musiał dostarczyć coś więcej... Optymalnie (w teorii) jest ubiegać się o taką pożyczkę w banku, w którym mamy ROR. Bank nas "zna" to nam da...
- kredyt samochodowy: umiejscowiłem go jako trzeci w kolejności choć pewnie można dyskutować. Dostaje się go łatwo i szybko, często w salonie. Dochodzi wtedy dodatkowy "efekt zauroczenia" wizją nowych czterech kółek.Oprocentowanie kredytu jest niższe bo zabezpieczenie stanowi także nasz samochód. Efektem ubocznym takiego rozwiązania jest konieczność ustanowienia cesji z polisy na rzecz banku, czasem bank jest także współwłaścicielem samochodu. Te operacje oczywiście dodatkowo kosztują. No i nie można nie płacić AC - aż do ostatniej zapłaconej bankowi raty.
- debet w koncie: to w zasadzie rozwinięcie punktu drugiego. Dlatego jest tańszy, że bank dosyć dobrze wie komu go udziela
- pożyczka hipoteczna - kredyt na używany samochód: zdecydowanie najtańsza forma finansowania zakupu samochodu. Przede wszystkim dlatego, że zabezpieczeniem pożyczki jest nieruchomość (własność hipoteczna) co dla banku jest bardzo dobrym zabezpieczeniem kredytu, a to umożliwia mu zaoferowanie atrakcyjnego oprocentowania pożyczki (mniejsze ryzyko straty dla banku). Ale tutaj uwaga: banki są zainteresowane udzielaniem dużych kwot. Osobiście spotkałem się z minimum 60 tys PLN (ale nie sprawdzałem wszędzie), ale niektóre banki udzielają pożyczek hipotecznych na kwoty powyżej 100tys. pln.

0 komentarze:
Prześlij komentarz